fbpx

On-line, kurs, technologia

Onlajnowy zawrót głowy - po co to komu??

Zanim przejdę do meritum muszę przedstawić swoją definicję “kursu online”, gdyż tworów istnieje wiele i można w tym zgiełku zagubić prawidłowy koncept. Przez “kurs online” rozumiem uczenie się wraz z lektorem za pośrednictwem platformy online, na której przeprowadzane są spotkania life. Takie przeniesienie lekcji face to face do internetu.
Gdy pierwszy raz natknęłam się na online’owe lekcje, a było to jakieś 5 lat temu, podeszłam do nich dość sceptycznie. Głównym powodem był brak możliwości przeprowadzenia wszystkich aspektów lekcji f2f (face to face) w online. Ponadto uważałam, że cała lekcja sprowadzała się do spontanicznego speaking’u, gdzie nie zawsze to student miał najwięcej do powiedzenia.
Po szkoleniu z online teaching by Cambridge Assessment oraz kursie online przygotowanym przez Annę Popławską moje zdanie na temat nauczania online zmieniło się o 180 stopni. Stałam się jego gorącą zwolenniczką i teraz jako Trener Języka Angielskiego specjalizuję się w nauczaniu online. Przyczynił się do tego głównie galopujący wręcz postęp technologiczny i rosnące jak grzyby po deszczu aplikacje edukacyjne, które rewelacyjnie pomagają zarówno mnie, jak i moim studentom w nauce. Pokochałam nauczanie w takiej formie, czuję się jak ryba w wodzie i nie chcę z niej wychodzić…nigdy;)
Uważam, że taka forma nauki świetnie wpisuje się w nasze czasy. Wszyscy mają smartfony i laptopy. W zasadzie nie rozstajemy się przynajmniej z jednym z nich, a dosłownie tyle wystarczy by rozpocząć naukę online. Dołączyłabym do zestawu słuchawki, gdyż znacznie poprawiają komfort nauki, ale to także gadget, który 99% osób posiada. Ponadto niezbędne jest podłączenie do internetu, który nie ukrywajmy jest wszechobecny.
Tak naprawdę kursy online to już rzeczywistość, która zagościła w naszym życiu czy tego chcemy czy nie. Do nas należy decyzja czy z tej szansy skorzystamy.

Ja gorąco polecam.

© Katarzyna Piernikarczyk – Trener Języka  Angielskiego