Metody, efektywniej, narzędzia

Inaczej...ciekawiej...efektywniej

Bardzo mocno zaciekawił mnie temat funkcjonowania naszego mózgu, głównie w kontekście nauki. Widzę, że sięgając do źródła mogę zrozumieć jak działa, a co za tym idzie jakie narzędzia wykorzystać, aby pomóc w efektywnym zapamiętaniu. Bazuję na badaniach, które nie są nowe, a które pokazują że inne podejście do tematu pobudza różne partie mózgu, dzięki czemu możesz otrzymać więcej powiązań do interesującego Cię zagadnienia. A to natomiast później ułatwia korzystanie z posiadanych zasobów. Co zatem robimy źle?? Gdzie tkwi problem?? Jak lepiej korzystać z tak ciekawego organu jakim jest nasz mózg?? Jakie kroki musisz podjąć by przełamać mur do efektywniejszej nauki??

Tkwisz w utartych schematach

Nie chcę tutaj wieszać psów na powszechnym systemie edukacji, ale to właśnie jego konstrukcja doprowadziła, że trochę nie z własnej winy, tkwisz w utartych schematach i kurczowo się ich trzymasz. Głównie przez to, że nie znasz innych metod czy narzędzi albo nie jesteś do nich przekonany. Chodzi mi tu o to, że tak naprawdę nikt nigdy nie powiedział jak należy się uczyć. Często tkwiąc w przekonaniu że wkuwanie na pamięć jest najlepsze, bo pozwoli na zaliczenie danego materiału, wszyscy podążają tą drogą. Przyznaję, że to prawda, jednak już po trzech dniach od zaliczenia testu okazuje się, że pozostaje w głowie jedynie 1/3 z tego co się nauczyłeś…smutne, ale prawdziwe.

Mając już świadomość, że nie tędy droga, nie bardzo wiedziałam co mogę zrobić. Tu z pomocą przychodzi wiedza na temat posiadanych 8 typów inteligencji wg prof. Gardnera (logiczno-matematyczna, językowa, przyrodnicza, muzyczna, przestrzenna, ruchowa, interpersonalna i intrapersonalna). Opierając się na założeniu, że inteligencja ma tak 'wiele twarzy' to kluczem do efektywnego zapamiętania będzie użycie wielu różnorodnych narzędzi tak, aby zaktywizować jak najwięcej kanałów. Pokażę tutaj jakie mogą to być narzędzia oraz jak z nich korzystać. Proponuję wypróbować wszystkie, a potem skupić się na swoich ulubionych. Pamiętaj jednak, że im więcej kanałów uruchomisz, tym nauka będzie efektywniejsza.

Czas na zmian

Moim głównym celem jest nauka angielskiego, a ściślej mówiąc jego słownictwa. Wyznaję zasadę LESS is MORE, o czym więcej możesz przeczytać w moim wcześniejszym poście pt. 'W pogoni za językiem', czyli lepiej wziąć mniej materiału do nauki (10-15 słów/wyrażeń) a dokładniej i efektywniej go opracować. Aby materiał dobrze zakotwiczył się w Twojej głowie koniecznie musisz wyjść z poza swojego schematu. Proponuję zmienić miejsce nauki, nawet pokusić się o wyjście w plener (balkon, taras, ogród, las czy park), jeśli oczywiście jest to możliwe. Gdy zacisze naszego domu pozostaje jedyną, możliwą opcją, zadbaj o to by miejsce było przyjemne, wygodne i jasne. Zamień biurko na wygodny fotel czy kanapę. Swój pokój na kuchnię czy jadalnię. Podczas nauki zmieniaj pozycję (siedząca, stojąca, chodząca). Każda zmiana stymuluje mózg, a gdy do tego jest przyjemniej to wyzwalają się w organizmie hormony szczęścia, które mają rewelacyjny wpływ na zapamiętywanie. Z drugiej strony stres zupełnie paraliżuje mózg i wtedy nie jesteś w stanie zapamiętać najprostszej nawet rzeczy. Otoczenie i stan Twojego organizmu ma ogromne znaczenie dla efektywnego uczenia się. Poeksperymentuj i znajdź swoje miejsce.

Jak już wspomniałam wcześniej stan naszego organizmu również ma znaczący wpływ na efektywność pracy podczas uczenia się. Mam tu na myśli zdrowy przynajmniej 7h sen. Dość nowe badania przeprowadzone przez Matta Walkera (naukowiec zajmujący się badaniem snu) potwierdzają, że sen jest niezbędny dla zdrowego funkcjonowania organizmu, a jego brak już w pierwszej dobie powoduje spadek efektywności zapamiętywania aż o 40%. Nie przystępuj do nauki, gdy jesteś zmęczony i śpiący, bo to zwyczajna strata czasu. Lepiej wstać wcześniej i wykorzystać czas, gdy masz wypoczęty mózg. Przyznam, że dla mnie nocne uczenie się to była norma podczas studiów i szkoły średniej, a do tego straszna mordęga. Teraz, gdy muszę coś zrobić wolę wstać wcześniej i zauważyłam, że pracuję szybciej, efektywniej i z większą przyjemnością.

Pisząc o pracy mózgu muszę także wspomnieć jak ważny jest sen po całym procesie nauki. W czasie snu, a dokładnie podczas fazy REM (czyli głębokiego snu) wszystkie dane przyswojone przez mózg podczas dnia (tu trochę przesadziłam, bo mózg sam dokonuje wyboru co jest przydatne a co nie i to co uważa za zbędne zwyczajnie wyrzuca) zostają przetworzone i zapisane w pamięci długotrwałej, dzięki czemu to czego się uczyliśmy zostaje z nami na dłużej.

Tu zachęcam Cię do krótkiej refleksji gdzie i kiedy się uczysz oraz jak się wtedy czujesz/w jakiej kondycji jest twój organizm. Odpowiedź może okazać się kluczem do Twojego poczucia porażki, które czasem Cię dopada lub braku widocznych postępów. Może czas na zmiany.

Niezbędne narzędzia

Proponuję, abyś podczas całego procesu prowadził swój planner. To poukłada cały proces nauki i pozwoli Tobie dobrze kontrolować postępy. Taki planner już dla Ciebie szykuję i już niebawem trafi do moich klientów i do osób, które subskrybują mojego bloga. Pozwoli on na usystematyzowanie Twojej pracy i pokaże krok po kroku od czego zacząć. Ponadto planner ten podąża ściśle według schematu powtórkowego 2-5-9-15, więc pomoże Tobie wypróbować naukę słownictwa metodą LevelUp. Najlepiej, aby go wydrukować i regularnie robić w nim notatki.

Przyda się także aplikacja Quizlet, o której już pisałam przy okazji innych wpisów. Prosta, darmowa apka na telefon, tablet czy pc, która pozwala na tworzenie własnych zestawów słówek do nauki. Można w szybki i przyjemny sposób uczyć się wybranych przez siebie słówek czy wyrażeń, a nawet całych zdań.

Niezbędny będzie także dyktafon czy dowolna apka do nagrywania swojego głosu, którą ściągniesz na swój telefon. Ponadto zakreślacze, długopisy albo cienkopisy w różnych kolorach, karteczki post it.

Otwarty umysł i chęć do łamania schematów.

 

Ruszam

Gdy już wybierzesz grupę wyrazów, którą chcesz przyswoić to koniecznie zapisz ją sobie w plannerze. Jest tam przygotowane stosowne miejsce i instrukcja jak to zrobić. Tą samą listę wpisz także do quizleta. (inteligencja ruchowa)

W dni powtórkowe koniecznie wypowiadaj słowa na głos. (inteligencja językowa/muzyczna) Pamiętaj by powtórka nie trwała dłużej niż 10-15 min.

 

Następnym krokiem jest przygotowanie zdań ze słówkami. Najlepiej gdyby wszystkie zdania tworzyły jakąś spójną historię. Wtedy łatwiej się zapamiętuje. Gdy już będziesz gotowy to wpisz je do quizleta w formie nowego zestawu. Całe zdania z luką – 'słówko', a brakujące słowo – 'definicja'. (inteligencja logiczno-matematyczna i intrapersonalna)

 

Kolejnym zadaniem jest przedstawienie słówek w formie wizualnej. Wykorzystaj do tego planner lub karteczki samoprzylepne, które potem możesz dowolnie aranżować. Jest to ważny punkt i nie pomijaj go. Większość nie lubi lub wstydzi się rysować, ale nie o talent i wartości artystyczne tu chodzi, a o aktywizację prawej półkuli. Ciekawe jest, że gdy jesteśmy dziećmi obrazowanie świata jest dominującą umiejętnością, a z czasem tak skutecznie stłumioną. W plannerze znajdziesz wskazówki jak zacząć przygodę z wizualnym przedstawianiem słów. Chodzi tu o proste formy, a przy tym wykorzystanie kolorów, wielkości liter czy ich grubości. Przyznam się, że sama nie mam talentów artystycznych, a pokochałam tą formę nauki. Daj jej szansę. Pamiętaj, że to co stworzysz jest tylko dla Ciebie. Daj się ponieść fantazji i kresce. (inteligencja przestrzenna i ruchowa)

 

Teraz przyda się nam dyktafon i Twój telefon. Przed nagraniem zdań, które już wcześniej przygotowałeś, sprawdź dokładnie wymowę poszczególnych słówek. Postaraj się by wypowiadane zdania brzmiały naturalnie. Nagranie zachowaj do osłuchu. (inteligencja językowa i muzyczna)

 

Masz już kompleksowy zestaw do efektywnego zapamiętania wybranego słownictwa. Gdy do tego powtórki wykonasz we wspomnianej wyżej sekwencji to sukces murowany.

Zachęcam Cię do refleksji po każdej powtórce na temat samego procesu uczenia, a odpowiedzi zapisuj w plannerze. (inteligencja intrapersonalna)

Odpowiedz sobie na pytania:

Co sprawiło mi najwięcej przyjemności?

Z czym mam trudności?

Co robię z niechęcią?

Czy miejsce mi odpowiada?

Czy pora mi odpowiada?

Plusy i minusy poszczególnych zadań?

Jak mogę zrobić to lepiej?

Dzięki temu staniesz się świadomym kursantem, który bierze odpowiedzialność za swój proces nauki i finalnie będziesz wiedział co na Ciebie działa i z jakich narzędzie najlepiej korzystać, by efektywnie wykorzystać potencjał Twojego mózgu.

Ostatnim etapem jest wprowadzenie słownictwa w życie. Świadomie zacznij korzystać ze zdobytej wiedzy, bo tylko tak pozostanie ona z tobą na zawsze. Jak to zrobić?? Zachęcam Cię do myślenia czy mówienia do siebie na głos po angielsku. Brzmi jak schizofrenia?? W takim razie właśnie czytasz post napisany przez osobę cierpiącą na schizofrenię. 😉 Gdy myślisz o codziennych zadaniach, czy zastanawiasz się nad jakimś problemem…zrób to po angielsku. Aktywizujesz słowa w swojej głowie, tak jak klikasz na coś w komputerze. Im więcej kliknięć, tym dane słowo wyraźniej świeci i będzie Tobie łatwiej je 'wydobyć' przy stosownej okazji. (inteligencja interpersonalna i intrapersonalna)

Zdaję sobie sprawę, że wymienione przeze mnie działania wymagają czasu i wytrwałości. Pamiętaj jednak, że tylko przez własny wysiłek i pracę czegoś się naprawdę uczysz. Mimo to mam wrażenie, że można to wszystko potraktować jak fajną przygodę i mieć z tego fun. Wszystko zależy od nastawienia. W kwestii czasu to przygotowanie zdań/historii i wizualizacji mogą na początku zabrać trochę więcej czasu, jednak wytężona praca pozostaje na zawsze i daje fenomenalne efekty.

Ciekawa jestem co Ty myślisz o takim podejściu do uczenia się. A może już coś przetestowałeś?? Albo coś szczególnie Cię zaintrygowało i masz ochotę spróbować na sobie? Z niecierpliwością czekam na Twój komentarz.

A poniżej proste graficzne podsumowanie tematu.

© Katarzyna Piernikarczyk – Trener Języka  Angielskiego