fbpx

Dziennik, pomysł, efekt

Diary czyli osobisty dziennik - jako narzędzie do nauki angielskiego

Photo by Ylanite Koppens (Pixabay)

Prowadzenie dziennika raczej kojarzy mi się z prowadzeniem osobistych zapisków w celu poukładania myśli i uspokojenia umysłu. Albo z podróżnikami lub korespondentami, którzy zapisują każdy szczegół z tego co ich spotkało. Skąd więc pomysł, by wykorzystać takie narzędzie do nauki angielskiego. Dzięki temu masz możliwość autorefleksji na temat kondycji i posiadanej wiedzy językowej. To budzi świadomość o tym co wiesz a czego nie. Nad czym chcesz popracować, a co już dobrze znasz. To bardzo ułatwi Tobie drogę do osiągnięcia celu, który sobie wyznaczyłeś. Staniesz się bardziej odpowiedzialny za stan swojej wiedzy i na zajęciach nie będziesz tylko odbiorcą, ale także kreatorem tego co się dzieje i jak. Pamiętaj, gdy tylko to Ty sięgasz po stery to cała wiedza pozostaje z Tobą na dłużej a może nawet na zawsze. Naprawdę warto.

Zdaję sobie sprawę, że zasiadanie co wieczór z notesem w dłoni i spisywanie po angielsku co się wydarzyło i jakie to miało dla Ciebie znaczenie jest mało możliwe. Dlatego przygotowałam kilka form jakie Twój językowy Diary może przybrać oraz gdzie możesz to wszystko zapisywać.

Pomysł #1

Możesz założyć sobie diary słówek, gdzie zapiszesz interesujące Ciebie słowo, jego tłumaczenie, ale to nie wszystko. Ważne, abyś te słowo zapisał w Tobie bliskim kontekście. Z czym to się wiążę? Fajnie, gdybyś wymyślił jakieś zdanie lub krótką historyjkę i zapisał ją właśnie z tym słowem. Może to nawet być wplecione kilka słów w jeden kontekst. Dzięki temu jest duża szansa, że to słowo zapamiętasz. Dobrze jest mieć ten notes zawsze pod ręką i zapisywać słowa, wtedy kiedy się pojawiają…spontanicznie. Jeśli nie lubisz tradycyjnych metod to jest dużo, różnych aplikacji, które mogą doskonale służyć jako notes. Ja polecam Tobie aplikację padlet. Jest to coś w rodzaju notesu, który można sobie ślicznie spersonalizować. Dodatkowo można tam wklejać obrazki (co też może być pomocne), a także nagrywać notatki głosowe czyli zamiast pisania możesz się nagrać, co też uważam za fenomenalne sposób do podkręcenia się językowo, ale o tym innym razem. Istotne jest, aby regularnie do tego notesu zaglądać, aby przejrzeć swoje złote myśli. Dzięki temu uczysz się słówek, które Ciebie interesują, a nie te które pojawiają się na lekcji. A tworząc zdania ćwiczysz poznane struktury, czasy i co ważne wykorzystujesz inne znane Tobie słowa. Genialne.

Pomysł #2

Drugim pomysłem, który możesz wdrążyć jest diary refleksyjny, w którym raz w tygodniu musisz szczerze zakończyć kilka przygotowanych wcześniej zdań. Podane zdania nie są mojego autorstwa, jednak nie udało mi się dotrzeć o źródła. Mimo to, postanowiłam je tu opublikować, gdyż są bardzo wartościowe.

This week I studied:

This week I learned:

This week I used my English in this places:

This week I spoke English with these people:

This week I made these mistakes:

Przygotowanie odpowiedzi do tych zdań może być bolesne. Może się okazać, że wszystkie pola pozostawisz puste. Wtedy jednak powinna się zapalić czerwona lampka i ważne jest co z tą wiedzą zrobisz. Poznasz odpowiedź dlaczego nie robisz takich postępów jakbyś chciał, gdzie jest nauka języka na mojej liście priorytetów, ile daję z siebie, co mogę zrobić by było lepiej. Istotne jest, aby otwarcie przyznać się do swoich słabości językowych przede wszystkim przed sobą samym. Wtedy będzie Ci łatwiej iść dalej.

Pomysł #3

Ostatnią propozycją jest diary strukturalny, który będzie Tobie pomagał zaktywizować i także zautomatyzować poznane struktury. Powiedzmy, że jesteś na etapie czasu przeszłego. Wtedy piszesz w swoim dzienniku o wszystkim co się wydarzyło w danym dniu lub tydzień temu, o ostatnich wakacjach, jakiejś zabawnej historii albo najbardziej stresującym dniu. Dzięki temu czasowniki, budowa oraz charakterystyczne wyrażenia dla tego czasu się utrwalą a dodatkowo przerobisz różne tematy, które potem możesz wykorzystać podczas spotkania ze znajomymi z innego kraju, na zajęciach albo podczas wakacji. Dwie pieczenie na jednym ogniu. Czasem ćwiczone struktury nie będą mogły zostać wykorzystane w opowiadaniach, wtedy wystarczą zdania. Ważne by były one dla Ciebie ważne i prawdziwe. Tworzysz gotowce, które potem będziesz mógł wykorzystać. Dodam, że nie chodzi o to, aby robić to codziennie, ale dobrze abyś założył sobie jakąś realną ilość wpisów dla danej struktury oraz czas na ich napisanie. To pomaga nie wpaść w marazm niemocy. Gwarantuję, że jeśli będziesz konsekwentny to efekty poczujesz na własnej skórze.

Ciekawa jestem czy masz już swój dziennik, a jeśli nie to czy ten wpis przekonał Cię do spróbowania tego narzędzia. Podziel się w komentarzu.

© Katarzyna Piernikarczyk – Trener Języka  Angielskiego